Description
Mój pies ciągnie jak lokomotywa, więc każda smycz przechodzi u mnie test pierwszego spaceru po lesie. Ta zdała celująco. Elastyczny odcinek bungee wygładza szarpnięcia, dzięki czemu nie czuję ich w ramieniu, a pupil nie dostaje gwałtownego napięcia na karku. Regulacja długości od 1,2 do 1,8 metra pozwala raz puścić go na luźniejszy spacer, a raz przyciągnąć blisko nogi, gdy mijamy rowerzystę.
Dwa wyściełane uchwyty to dla mnie konkret, a nie gadżet. Górny trzymam normalnie, a ten przy karabińczyku łapię, gdy trzeba szybko opanować psa przy ulicy. Taśma jest gruba i sztywna, metalowy karabińczyk solidnie zatrzaskuje się na obroży, a odblaskowe przeszycia robią robotę o zmroku. Sprawdza się przy średnich i dużych psach, które mają temperament i siłę.








Marta K. –
Codziennie wyprowadzam mojego młodego malinois, który mocno szarpie. Ta smycz świetnie amortyzuje wstrząsy i naprawdę oszczędza moje ręce. Bardzo polecam.
Monika G. –
Ta smycz to strzał w dziesiątkę. Mój pies, który wcześniej ciągle ciągnął, po dwóch spacerach prawie przestał, bo delikatna amortyzacja działa łagodząco. Jeden z lepszych zakupów w tym roku.
Rafał Z. –
Amortyzacja robi swoje, mój energiczny pies przestał gwałtownie szarpać już po kilku spacerach. Dwa uchwyty bardzo ułatwiają panowanie nad nim przy krawężniku.
Joanna T. –
Smycz jest dobrze wykonana, a elastyczne przedłużenie pomaga kontrolować energię mojego młodego psa. Wolałbym krótką, miękką rączkę po wewnętrznej stronie, taką jak ta długa, zamiast twardej plastikowej, która, jak wiem, szybko się zużyje
Sebastian T. –
To moja ulubiona smycz. Mam buldoga i właśnie dołączył do nas szczeniak, więc dokupiłem drugą na czas, gdy podrośnie. Dwa uchwyty świetnie sprawdzają się przy przechodzeniu przez ulicę, a karabińczyki są naprawdę mocne.
Piotr N. –
Jest trochę krótki, ale zgodny z rozmiarem, bardzo elastyczny i wydaje się wygodny do zabierania zwierzaka na spacer. Typ karabińczyka jest interesujący; wydaje się wygodniejszy niż inne